Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 31 marca 2013

Ufałam ci...

Niestety następnego dnia wstałam wcześnie, ponieważ musiałyśmy posprzątać i przygotować coś do jedzenia na przyjazd Vicki i pani Mirandy. Chciałyśmy pokazać, że sobie radzimy.

Rose: -Ok, to posprzątane. Teraz tylko dokończymy robić tą sałatkę.
Nicol: -Co? Padam z nóg. W ogóle się nie wyspałam. ~ Usiadłam przy stole ziewając.

Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.

Rose: -Nicol idź otworzyć, mam brudne ręce.
Nicol: -Noo...już idę. Chyba kogoś zabiję .

Szłam w stronę drzwi, szurając pantoflami. Otworzyłam drzwi za którymi stał Niall.


Nicol: -Niall? Wejdź, co ty tu robisz? ~ Wyprostowałam się i przeczesałam ręką włosy.
Niall: -A co nie cieszysz się? hehe..
Nicol: -Nie no, cieszę się, ale coś się stało?

W tym samym czasie z kuchni dobiegał głos Rose idącej w moją stronę.

Rose: -I co, zabiłaś kogoś? hehe...Oo cześć Niall.
Niall: -Mam się bać? ~ Uśmiechnął się.
Nicol: -Nie.., a tak w ogóle dalej nie powiedziałeś co cię tu sprowadza.
Niall: -No więc, zabieram cię na małą wycieczkę, chcę ci pokazać najlepsze miejsca tego miasta. Co ty na to?
Nicol: -Chętnie, ale dziś przyjeżdża rodzina Rose i obiecałam jej, że zostanę i pomogę jej w przygotowaniach.
Rose: -Nie! Yy to znaczy idź. Ja dam sobie radę sama.
Niall: -To idź się przebrać i idziemy.
Nicol: -Ok, na pewno dasz radę? ~ Spojrzałam w stronę przyjaciółki.
Rose: -No tylko szybko, bo zmienię zdanie.

Pobiegłam do swojego pokoju i szybko się w to ubrałam:

Rose: -No w końcu. =)
Niall: -Wyglądasz pięknie, możemy już iść.
Nicol: -Dzięki Rose. ~ Przytuliłam ją. ~ Może zdążę je zobaczyć.

Niall złapał mnie za rękę i wyszliśmy z domu.

Niall: -Chcę ci pokazać moje tajne miejsce. Myślę, że ci się spodoba.
Nicol: -Jestem pewna. Nie mogę się już doczekać. Daleko jeszcze?
Niall: -Nie...To nie daleko. =)


Niall mówił prawdę. Droga nie była długa. Blondynek trochę dziwnie się zachowywał kiedy ktoś koło nas przechodził. Miał na sobie czapkę, kiedy spuszczał głowę zasłaniała mu twarz. Ale wtedy nie zastanawiałam się nad tym. Byłam tak szczęśliwa. Niall trzymał za rękę, a kiedy patrzył mi w oczy, po prostu nogi mi miękły. Doszliśmy do wielkiego budynku i wsiedliśmy do windy. Wyjechaliśmy na samą górę. Zostały jeszcze tylko schody, chłopak zasłonił mi oczy i weszliśmy otwierając drzwi. Niall wziął ręce z moich oczu, kiedy zobaczyłam ten widok, to miejsce, uśmiech pojawił mi się na twarzy.

Nicol: -Ale tu pięknie, wow... ~ Przytuliłam blondynka.
Niall: -Też tak myślę, teraz to nasze miejsce. ~ Objął mnie całując w czoło.

Zachwycałam się wciąż widokami.

Niall: -Zaprosiłem cię też tutaj, żeby wykorzystać chwilę, w której jesteśmy sami i powiedzieć ci co do ciebie czuję. Nigdy wcześniej nie czułem do nikogo takiego. ~ Wziął głęboki oddech. ~ Kocham cię.
Nicol: -Też chciałam o tym z tobą porozmawiać. Ja, ja zakochałam się w tobie.

Niall szybkim ruchem przyciągnął mnie do siebie i pocałował namiętnie. To była najpiękniejsza chwila mojego życia.

Niall: -Mam dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę. ~ Złapał mnie za rękę i usiedliśmy w pięknym miejscu.

Niall przygotował truskawki w czekoladzie, które były pyszne. Chłopak wziął do rąk gitarę, zaczął grać i śpiewać. To było takie piękne.

Nicol: -Uwielbiam kiedy śpiewasz, poza tym mam słabość do chłopaków z gitarą. Niall zarumienił się i uśmiechną do mnie.

Niall: -A tak w ogóle to co skłoniło cię do przyjazdu do Londynu?

 Łzy napłynęły mi do oczu, ale postanowiłam mu powiedzieć.

Nicol: -To przez moja mamę. ~ Otarłam łzy.
Niall: -Jak nie chcesz, to nie musisz o tym mówić.
Nicol: -Ale ja chcę...

Opowiedziałam o wszystkim chłopakowi. On przytulił mnie mówiąc, że wszystko będzie dobrze. Położyliśmy się, trzymając się za ręce i patrzyliśmy w niebo. Nagle gwałtownie usiadłam.

Nicol: -O nie! Obiecałam Rose, że nie wrócę za późno.
Niall: -Szkoda..., ale skoro jej obiecałaś, to chodź. Może jeszcze zdążymy.
Nicol: -Nie martw się, jeszcze to powtórzymy.
Niall: -No mam nadzieję. ~ Pocałował mnie w policzek.

Wracaliśmy rozmawiając. Kiedy byliśmy niedaleko domu Niall zatrzymał się i złapał mnie za rękę.

Niall: -Muszę ci się do czegoś przyznać.
Nicol: -Ale teraz? Poczekaj, zaraz będziemy w domu.
Niall: -To ważne. Jestem...

Przerwała mu Vicki, która wybiegła zza ogrodzenia krzycząc:

Vicki: -Niall!!! *_*
Nicol: - Cześć Vicki. Skąd go znasz???
Vicki: -No jak to skąd, to przecież Niall Horan z One Direction!!! ~ Krzyczała wpatrując się w Niall'a.
Nicol: -Co? Hehe....Niall powiedz, że to nie prawda. ~ Spojrzałam na chłopaka.
Niall: -Ale...to prawda.
Nicol: -Nie! Jak mogłeś to przede mną ukryć?! Ja powiedziałam ci wszystko!
Niall: -Chciałem ci o tym powiedzieć, ale...
Nicol: -Ale co? No tak, przecież jestem tylko zwykłą dziewczyną, dlaczego niby miałbyś mi wierzyć!
Niall: -To nie tak! Nicol zaczekaj.

Biegłam rozpłakana w stronę domu. Po drodze spotkałam panią Mirandę.

p.Miranda: -Cześć Nicol, co się stało? Czemu płaczesz?
Nicol: -Dzień dobry, nic..., przepraszam ale nie mogę teraz rozmawiać. ~ Słyszałam jeszcze wołanie Niall'a, ale zatrzasnęłam drzwi i wbiegłam do swojego pokoju. Wtuliłam głowę w poduszkę, skuliłam się i płakałam. Do pokoju weszła Rose.

Rose: -Nicol co się stało, czy on ci coś zrobił?
Nicol: -Oszukał mnie, z resztą oni wszyscy nas oszukali! ~ Mówiłam nie przerywając płaczu.
Rose: -Ale jak to?
Nicol: -Pamiętasz ten zespół, w który zapatrzona jest Vicki?
Rose: -No tak, ale co on ma z nimi wspólnego?
Nicol: -No więc dowiedziałam się dzisiaj, w sumie dzięki Vicki, że nasi nowi koledzy należą do niego! ~ Wycierałam łzy chusteczką.
Rose: -Co?!
Nicol: -W sumie, gdyby mi tego nie powiedział w innych okolicznościach, zrozumiałabym, ale nie po tym co dzisiaj się wydarzyło.
Rose: -O czym ty mówisz?
Nicol: -No bo powiedziałam mu, że się w nim zakochałam, on też mi to powiedział. Opowiedziałam mu też o tym, dlaczego tu przyjechałyśmy, o mojej mamie.

Rose  przytuliła mnie, mówiąc że wszystko będzie ok. Przyjaciółka wyszła z mojego pokoju, a ja próbowałam zasnąć, ale nie mogłam, ponieważ moja komórka ciągle dzwoniła, to był Niall. Nie odbierałam, wyłączyłam komórkę i dalej usiłowałam zasnąć, aż w końcu się udało.

*Perspektywa Niall'a*
Co ja narobiłem, boję się że ją stracę. Ona mi zaufała, a ja ją oszukałem, bo bałem się jej reakcji. Muszę się uspokoić.

Zayn: -Oo...Niall, dobrze się bawiliście??? ~ Śmiał się i robił głupie miny.
Niall: -Spadaj, nie mam ochoty na żarty!
Harry: -Co jest? Dała ci kosza? ~ Uśmiechną się głupio.
Niall: -Skoro wam tak strasznie zależy, to Nicol dowiedziała się o nas, o One Direction.
Zayn: -I co? Źle na to zareagowała?
Niall: -Ona nie dowiedziała się tego ode mnie, tylko od naszej fanki.
Zayn: -Może nie było warto się z nią umawiać, skoro tego nie zrozumiała.
Niall: -Ale ty tego nie rozumiesz! Ona powiedziała mi o sobie wszystko, powiedziała mi też, że mnie kocha i ja też jej to powiedziałem.

Chłopaki spoważnieli i zrobiło im się głupio.

Harry: -Pogadamy z nią, na pewno zrozumie.
Niall: -Sorry, ale muszę się przewietrzyć.

Wyszedłem z mieszkania, wsiadłem do auta. Jechałem przed siebie, nie uważałem na drogę, myślałem tylko o Nicol...

---------------------------
Hej! Czytacie jeszcze naszego bloga? 
Mamy nadzieję, że tak i że wam się podoba.
Po przeczytaniu bloga zostawcie po sobie ślad w postaci komentarza.
Z góry dziękujemy <3 
Directioners.


6 komentarzy:

  1. Ten blog tak mnie wciągną,że nie mogę się doczekać następnego <3 Super :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Spodobał mi się ten blog,czekam na następny rozdział :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podoba ;)
    Słodki Niall ;*
    Tylko czemu Nicol nie dała mu dojść do słowa?.. Nieładnie xd
    Tylko żeby on sobie nic nie zrobił na tej drodze...
    ^^

    OdpowiedzUsuń
  4. Ahh te rozterki miłosne Mam nadzieję, że wszystko sobie wyjaśnia. :)
    Pozdrawiam Paula

    OdpowiedzUsuń
  5. hej :P nominowałam Cię do Liebster Award :p (odpowiedz na 11 moich pytań, napisz swoje 11 pytań i nominuj 11 blogów :P) pytania u mnie na blogu :* http://noteverythingisperfect19.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. ten blog został nominowany do LIEBSTER AWARD. Więcej dowiesz się na moim blogu directionw.blogspot.com/ ;* Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń